Battlefield 1: musisz iść do tyłu, aby iść do przodu. Część 1

Od 2010 roku deweloper DICE i Battlefield wydaje się zdeterminowany, aby wziąć udział w wielozadaniowej strzelance dla wielu graczy w kierunku konkurencji. W Battlefield: Bad Company 2 seria obejmowała system progresji i odblokowywania bardziej popularnych gier. W Battlefield 3 i 4 struktura serii przypominała systemy i cele swojego rywala coraz bardziej, nawet gdy próbowała znaleźć coś, co by go rozdzieliło. Wraz z przejściem generacji konsoli, DICE usiłowało znaleźć równowagę w Battlefield 4 pomiędzy zniszczeniem wprowadzonym przez Bad Company a dużymi przestrzeniami do gry i wysokim graczem, od którego zaczyna się seria.

Następnie DICE usiłował sprawić, by gra rzeczywiście działała.

Następnie DICE zabrał trochę czasu z Battlefield 1 i zabrał go gdzieś, gdzie seria nie była: I wojna światowa. I z tą odległością od współczesnych działań wojennych – retorycznych lub innych – wydaje się, że seria nie tylko znalazła coś, czego brakowało, Znaleziono historie warte opowiedzenia.

Battlefield 1 wydaje się być odejściem od doktryny strzelanki wojskowej

Po raz pierwszy od lat możesz bezpiecznie rozpocząć grę Battlefield, wchodząc do kampanii. Kampania Battlefield 1 przybiera znaczenie, z jakim seria nie radziła sobie przez większą część dziesięciolecia, a wynikiem tego jest komponent dla jednego gracza, który nie przesadza z powitalnym pomysłem.

battlefield 1

Po pierwsze, Battlefield 1 z powodzeniem wątkuje bardzo delikatną igłę w prowadzeniu wojny, w której brakuje nawet „łatwej” dychotomii z II wojny światowej. Battlefield 1 znakomicie unika strzelaniny wojennej, która zawiera koncepcję długiej kampanii jednego człowieka. Do diabła, unika on problemu pojedynczego bohatera / fabuły, omijając narracyjne trudności związane z próbą rozciągnięcia opowieści przez sześć do ośmiu godzin. Zamiast tego DICE stworzył antologię z czasów I wojny światowej, opowiadając w dużej mierze niepowiązane historie o różnych mężczyznach (i kobietach) w teatrach Wielkiej Wojny.

Historie te są na ogół dobrze napisane i zróżnicowane tonalnie. Niektóre postacie desperacko starają się przetrwać, niektóre szukają odkupienia, a niektórzy wznoszą opór partyzancki na wieki okupacji. W jednym lub dwóch punktach jest trochę chytrych bohaterskich czynów, co jest miłe, szczerze mówiąc, ponieważ Battlefield 1 jest częściej niż całkiem ciemny. Każdy heroizm na wystawie jest kontekstualizowany w ramach konfliktu, który miał niewiele na drodze do triumfu.

Pole bitewne 1 doskonale radzi sobie z wyzwaniami związanymi z okropnymi ludzkimi kosztami I wojny światowej, częściowo nie ignorując ich. Istnieje konsekwentne uznanie skrajnego terroru i beznadziejności, które zasadzały się na ludziach zaangażowanych w konflikt ze wszystkich stron, częściowo dzięki ponuremu skutecznemu prologowi. Istnieje również mniej wyraźna demonizacja „wroga” – coś, co wydaje się być prawdziwą ulgą w przestrzeni strzelców wojskowych, która wydaje się być piekielnie nastawiona do dawania graczom czegoś, w czym mogą czuć się dobrze strzelając.

battlefield 1

To jest punkt warty zrobienia. Battlefield 1 wydaje się być odejściem od doktryny militarnego strzelca na wiele sposobów. Ale największym odejściem jest to, jak niewiele można tam zrobić, przynajmniej w porównaniu do współczesnych gier. Pierwszy prawdziwy rozdział, „Mud and Blood”, jest często ćwiczeniem w ukryciu i unikaniu, ponieważ jest strzelanką bojową, jeśli nie bardziej – zakładając, że wybierzesz taką grę.

Battlefield 1 wyraźnie chce, abyś grał w ten sposób, dzięki prezentacji, która podkreśla, jak przytłaczająco przewyższa cię jako kierowcę czołgowego, prowadzącego swoją załogę przez mgłę zupę grochową na wysadzanym muszelkami bagnie. Druga historia umieszcza cię w kokpicie jako pilota myśliwca, ale po tym, jak zostaniesz zestrzelony, będziesz musiał przedostać się do, a potem przez Ziemię Niczyją, zmiatając karabin maszynowy i roztrzaskaną przestrzeń między linie niemieckie i brytyjskie.

Skradanie się w Battlefield 1 nie jest pomysłem ani pomysłem. Zamiast tego jest to wyraźnie opracowany zestaw mechaniki, który wydaje się być podniesiony bezpośrednio w grze Battlefield Hardline z 2015 roku. To jest dobre, ponieważ jest dużo poruszania się w większych przestrzeniach, gdzie strzelanie nie zawsze jest dobrym pomysłem.

To odejście nie jest ściśle ograniczone do skradania się. Kampania Battlefield 1 oferuje odmianę, z której wielu innych strzelców tylko pozdrawia, wprowadzając nowe koncepcje i zszywki w każdej misji. Od pilota czołgu do asa myśliwskiego, od włoskiego szermierza po wojownika beduińskiego, nigdy się nie nudziłem, ponieważ nigdy nie robiłem tego samego zbyt długo. Pomimo pewnych dość powszechnych problemów Battlefield – mianowicie, martwej w mózgu sztucznej inteligencji i sprzymierzeńców, którzy między innymi rozbili swoje pojazdy – Battlefield 1 wydaje się być … inteligentny.

battlefield 1

Po części dlatego, że Battlefield 1 robi coś dziwnego, ponieważ inne gry z serii są dziwnie odporne, ponieważ DICE składa główne elementy rozgrywki i systemy dla wielu graczy w odpowiednią grę. Ma to dwie zalety: po pierwsze, wspomniana odmiana, a po drugie, nauka gry multiplayer. Plamienie, pozycjonowanie, mechanika gry podboju, pojazdy – wszystko tam jest, a Battlefield wreszcie naucza ludzi, jak grać w taki sposób, że nie wydaje się to pozbawione znaczenia. Grałem kilkanaście godzin rozgrywki wieloosobowej w Battlefield 1, zanim grałem w tę kampanię. Zdecydowanie miałem wrażenie, że po ukończeniu War Stories lepiej to zrozumiałem.

Kampania Battlefield 1 przypomina wycofanie się z bezpośredniej rywalizacji z Call of Duty, że DICE i EA wydawały się niezdrowe od czasu Battlefield 3 w 2011 roku, a to z korzyścią dla gry w trybie multiplayer.

Tempo jest wolniejsze pod niektórymi względami niż inne strzelanki, na początek. Dynamika broni w grze Battlefield 1 nie jest tak duża, jak mogłoby to sugerować ustawienie – oprócz półautomatycznych i rygorystycznych broni jest mnóstwo automatycznych opcji, które wydają się odpowiednie do pierwszej wojny światowej. Bez względu na to, czy jest to historycznie poprawne, przynajmniej wewnętrznie spójne. Battlefield 1 jest mniej ukierunkowane na skręcanie i bardziej rozważane niż inne konkurencyjne gry FPS.